Miasto postawiło 6 pojemników na psie odchody, ale ludzie korzystają tylko z jednego. "Właściciele psów są leniwi"
Chodzi o kosze usytuowane między ulicami Białobrzeską i Budrysów.
Mieszkanka Ochoty zauważyła, że właściciele psów notorycznie zapełniają jeden kosz, podczas, gdy nieopodal znajduje się kilka innych.
- Między ulicami Bialobrzską i Budrysów miasto postawiło 6 pojemników na psie odchody. Niestety, wszyscy korzystają z pojemnika przy Budrysów ( 4 klatka ) bo jest "po drodze". Ten pojemnik jest non stop pełny i trzeba stale interweniować w sprawie opróżnienia. Parę kroków dalej stoi zawsze pusty pojemnik, ale widać właściciele psów są albo bezmyślni albo leniwi. Skoro interwencje nic nie dają, czas żeby może zajął się tą sprawą sanepid - ostrzegła w social mediach mieszkanka Ochoty. Do swojego wpisu dołączyła zdjęcie, na którym widać przepełniony śmietnik, na którym położone są nieestetyczne worki z odchodami.
Jak zauważył jeden z mieszkańców Ochoty, problemem jest fakt, że ludzie traktują ten pojemnik, jak zwykły kosz na śmieci i zapełniają go nie tylko psimi odchodami - Problem jest innego typu. Te pojemniki zostały postawione z przeznaczeniem na psie kupy i taka informacja na nich widnieje. Niestety są osoby, dla których taka informacja nie jest wystarczająca i traktują je, jak kosze na śmieci i wrzucają tam wszystko: puszki, butelki itp. Pojemniki nie są duże, więc się szybko zapełniają. Dopóki ludzie się nie nauczą odpowiednio podchodzić do tych spraw, to sytuacja się nie zmieni. Podobnie jest z koszami na śmieci w parku przy ul. Opaczewskiej lub jak kto woli na skwerze Dobrego Maharadży. Ludzie zapychają je workami ze śmieciami z domu i nie widzą w tym problemu. A przecież od tego są śmietniki, ale cóż lenistwo bierze górę - podsumował pan Paweł, mieszkaniec Ochoty.
