Dramat kobiety z Żoliborza. Syn przez lata ją bił, podduszał i groził. W końcu go zabrali
Policja często interweniowała w mieszkaniu matki agresora.
Emerytka z Żoliborza, która mieszka przy ul. Popiełuszki przerwała milczenie i opowiedziała o swoim sześcioletnim dramacie. Stało się to po tym, gdy jej 49-letni syn wyważył pieńkiem drzwi do jej mieszkania. Podczas śledztwa ustalono, w dniu zatrzymania doszło do kolejnej awantury, podczas której mężczyzna rzucił telefonem matki doprowadzając do jego zniszczenia. Badanie alkomatem wykazało, że agresor miał prawie promil alkoholu w organizmie. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Z relacji zrozpaczonej matki wynika, że jej syn przez lata znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Awantury, wulgaryzmy, groźby, a nawet przemoc fizyczna były jej codziennością od 2019 roku. Policjanci ustalili, że mężczyzna regularnie bił ją, podduszał, popychał, a nawet groził nożem. Za te czyny przewidywana jest kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
