"Nie będzie mi tu żaden Murzyn wchodził do autobusu". 46-latek nie chciał wpuścić mężczyzny z akordeonem
Ofiar napastnika było więcej.
W Legionowie przy ulicy Piłsudskiego, na wysokości urzędu miasta zatrzymał się jeden z miejskich autobusów. Chciał do niego wsiąść 58-letni mężczyzna grający na akordeonie, gdy nagle został popchnięty przez 46-letniego pasażera, który mu na to nie pozwolił, zastawiając mu przy okazji drogę. Z jego ust popłynęły też agresywne sformułowania: "nie będzie mi tu żaden murzyn wchodził do autobusu" - cytuje jego słowa Miejski Reporter. Niestety mężczyzna się przewrócił i doznał złamania nogi w dwóch miejscach.
To nie koniec. Gdy inni pasażerowie zareagowali oburzeniem na zachowanie mężczyzny i zwrócili mu uwagę, ten wyjął gaz i rozpylił go wobec trzech osób, mówiąc: "Co wy Murzyni chcecie ode mnie, nie będziecie mówili mi co mam robić". - Reszcie poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu; nie wymagali hospitalizacji. Z naszych ustaleń wynika, że wszystkie osoby uczestniczące w zajściu to Polacy - podaje wspomniany portal.
Sprawca zdarzenia był trzeźwy.


