"Perfekcyjnie" zastawił jej auto na jednym z warszawskich parkingów. W Internecie wylały się: hejt i empatia. "Nikogo o to nie prosiłam"
Kobieta miała problem z wyjechaniem z parkingu na ul. Podczaszyńskiego, na warszawskich Bielanach.
Właściciel Opla corsy zaparkował dosłownie przy jej zderzaku. Zaapelowała do właściciela pojazdu w mediach społecznościowych.
- Uprzejmie dziękuję mistrzowi parkowania, kierowcy Opla Corsy za perfekcyjne zastawienie mnie na parkingu przy ulicy Podczaszyńskiego. Wiem, że mamy problem ze znalezieniem miejsca parkingowego i każdy próbuje się wcisnąć gdziekolwiek, ale na przyszłość polecam pomyśleć o drugim człowieku, który może mieć pilną potrzebę ruszenia samochodu bądź dostania się do bagażnika, co w tym przypadku mija się z celem - zaapelowała kobieta w grupie społecznościowej zrzeszającej mieszkańców Bielan.
Nie spodziewała się tak ogromnego odzewu w sekcji "komentarze", ponad 160 osób wypowiedziało się w tej sprawie.
- Widziałam to jak byłam na spacerze z psem. Z przodu nie było miejsca i zastanawiałam się jak ten samochód wyjedzie. Dodatkowo przód czarnej corsy znajdował się na miejscu dla niepełnosprawnych. Słabe to - skomentowała jedna z mieszkanek Bielan. Było sporo osób, które współczuły kobiecie z powodu braku możliwości wymanewrowania samochodem z miejsca. Jednak znalazły się również osoby, które skrytykowały kobietę - Widzimy dupkę przy dupce, ale pokaż całość. Co masz z przodu? Może kręcisz aferę o nic. Swoją drogą szacun dla kierowcy corsy - brzmiał kolejny komentarz.
Było również sporo mieszkańców, którzy oferowali kobiecie wyjechanie jej samochodem "bez rysy". Kobieta jednak finalnie zdecydowała się na transport miejski.


