Wypadek na Mazowszu. Autobus wpadł do rowu i przewrócił się na bok, bo nie chciał zderzyć się ze zwierzęciem. Ranni w szpitalu
Droga jest nieprzejezdna. Na trasie tworzą się korki.
12 lutego - czwartek - przed godziną 5, na drodze krajowej nr 62 na Mazowszu doszło do wypadku. Jak informują media, autobus należący do prywatnego przewoźnika, którym podróżowały 32 osoby, wypadł z jezdni, wpadł do rowu i przewrócił się na bok. Wypadek wydarzył się między miejscowościami Kamieńczyk a Puste Łąki - to odcinek trasy między Łochowem a Wyszkowem.
Pierwsze ustalenia mówiły o 20 osobach które odniosły obrażenia, ale w ostatecznym rozrachunku 13 poszkodowanych przewieziono do szpitali.
- Wstępnie ustalono, że kierowca 53-letni autobusu prawdopodobnie chciał uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, dlatego zjechał na pobocze - powiedział w "Facie" oficer prasowa KPP w Wyszkowie.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, które udzielają pomocy poszkodowanym. Przyleciał śmigłowiec LPR. Rozstawiono specjalny namiot, w którym ratownicy udzielają pomocy lżej rannym.
- Do wykonania dostępu do poszkodowanych niezbędne było użycie narzędzi hydraulicznych oraz narzędzi pneumatycznych. Na jezdni rozstawiono namiot pneumatyczny, jako polowy punkt medyczny oraz miejsce zbiórki osób poszkodowanych. Osoby z najpoważniejszymi obrażeniami zostały rozwiezione do okolicznych szpitali, reszta pozostała na miejscu. Co najważniejsze - nikt nie zginął - relacjonuje OSP Budziska.
