Wjechał w barierki na Moście Gdańskim, gdy wracał z imprezy. Mówi, że zasnął za kierownicą
W nocy z 8 na 9 kwietnia około godziny 3:15 doszło do wypadku na Moście Gdańskim. W samochodzie, który wjechał w bariery, podróżowało trzech młodych mężczyzn w wieku 19-20 lat, kierowca i dwóch pasażerów. - Wszyscy zachowywali się jakby byli pod wpływem środków odurzających, przy czym jeden miał rozbity nos i łuk brwiowy. W czasie zawiadamiania pogotowia, straży pożarnej i policji, ranny dostał drgawek i stracił przytomność. Funkcjonariusze ułożyli go w bezpiecznej pozycji, okrywając kocem termicznym i monitorowali jego funkcje życiowe - relacjonuje straż miejska.
Kierowca zeznał, że do wjechania w barierki doszło, bo zasnął za kierownicą. W jego organizmie policja wykryła metamfetaminę. Ranny pasażer trafił do szpitala, a pozostali uczestnicy zdarzenia na komisariat. Wiadomo, że kierowca został zatrzymany.


