Córka zaginionego profesora z Politechniki Warszawskiej znalazła nad Wisłą ciało. "Dla jakiejś rodziny zakończy się koszmar niepewności"

miejsce, w którym odnaleziono ciało nad Wisłą | fot. facebook.com/beata.schulman
miejsce, w którym odnaleziono ciało nad Wisłą | fot. facebook.com/beata.schulman

Sylwester Gładyś zaginął 24.02.2026 roku.

Profesor Politechniki Warszawskiej, doktor Sylwester Gładyś jest zaginiony od siedmiu tygodni. Więcej o tym pisaliśmy TU. W poniedziałek szukając ojca, jego córka Beata znalazła nad Wisłą inne ciało. - To prawdopodobnie nie był mój Tata. My raczej wiemy ze to nie on ale czekamy na potwierdzenie od Policji. Dla jakiejś rodziny zakończy się dziś koszmar niepewności. I choć serce mi pękło, że to zapewne nie On, wiem, że komuś pomogłam (...) Idąc brzegiem i obserwując wodę, natknęłam się na ciało. To osoba młodsza niż Tata, z dłuższymi ciemnymi włosami. Wezwałam policję. Na miejscu pracuje również prokurator. To doświadczenie tylko utwierdza mnie w jednym - obserwowanie brzegów ma sens - napisała w sieci i poprosiła o czujność wszystkich, którzy spacerują nad Wisłą.

- Jeśli możecie nam pomóc, proszę - dołączcie do spacerów nad Wisłą. Patrzcie uważnie. Może dzięki temu znajdziemy też Tatę. Wczoraj Wisłą płynął duży statek - poruszył dno rzeki. To mogło sprawić, że ciało, które dziś znalazłam, wypłynęło na powierzchnię (...) Czekałam z tym ciałem 55 minut na Policję. Bałam się podejść za blisko ale nie chciałam od niego odejść. Jeśli jakaś rodzina osoby zaginionej o długich ciemnych włosach chciałaby ze mną porozmawiać mogę podać trochę więcej szczegółów - dodała pani Beata.


Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu