Skandaliczny widok przy zejściu na plażę Saską. "To nie powinno leżeć na zielonym terenie nad Wisłą"
Mieszkanka Warszawy zwróciła się publicznie w tej sprawie do lokalnych władz.
Poruszyła w mediach społecznościowych temat zaśmieconego przejścia na plażę na Saskiej Kępie. Była zbulwersowana widokiem, jaki tam zastała.
- Kto odpowiada za to śmietnisko na tyłach dawnego Lunaparku przy zejściu na plażę Saska? Bo chyba to nie powinno tak leżeć w terenie zielonym nad Wisłą i to w rezerwacie? Śmieci leżą tam już od zimy, a teraz są całe rozwalone, zapewne przez dziki i inne zwierzęta. Czy można zobligować podmiot odpowiedzialny za te odpady do ich sprzątnięcia? - napisała pani Ania.
Jej post spotkał się z odpowiedzią radnego Michała Błotnego oraz Katarzyny Niwińskiej, zastępcy burmistrza Dzielnicy Praga-Południe. Obiecali zgłosić sprawę do odpowiedniego działu w urzędzie dzielnicy.
Głównymi winowajcami notorycznego zaśmiecania zielonych miejsc są mieszkańcy Warszawy, którzy nierzadko podrzucają swoje śmieci do innych dzielnic. Często także przepełnione kontenery na śmieci bywają pozostałością po imprezach.
Warto przypomnieć, że za zaśmiecanie lub zanieczyszczanie miejsc publicznych w Warszawie grozi mandat w wysokości od 500 zł do nawet 5000 zł. Jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu, grzywna może wynieść nawet do 5000 złotych.
