Kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, zamknęli im szkołę. Uczniowie muszą uczyć się w lesie
Póki co nie wiadomo, jak długo potrwa ta sytuacja i dzieci będą skazane na polowe warunki. Szczególnie w sytuacji, gdy pogoda na dworze nie będzie dopisywać.
Niepubliczna Szkoła Podstawowa MOST w Sękocinie Starym pod Warszawą przy ul. Braci Leśnej 3 rozpoczęła rok szkolny w nietypowych warunkach. Uczniowie zamiast w szkolnych salach muszą uczyć się w lesie i ewentualnie korzystać z namiotów, ponieważ szkoła nie może obecnie użytkować swojego budynku.
O decyzji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, która zakazuje prowadzenia zajęć w budynku szkoły, placówka dowiedziała się zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego. Decyzja PINB jest efektem postępowania administracyjnego dotyczącego formalnego statusu obiektu. Postępowanie zostało wszczęte w związku z działaniami Gminy Raszyn, a jego konsekwencją jest zakaz użytkowania budynku szkoły w Sękocinie do prowadzenia zajęć. Jak podkreśla szkoła, problem nie wynika ze złego stanu technicznego budynku ani z zagrożenia bezpieczeństwa uczniów. Placówka posiada wymagane odbiory przeciwpożarowe oraz sanitarne. Sprawa dotyczy przede wszystkim kwestii formalnych związanych z dokumentacją i przeznaczeniem budynku, którego historia sięga ponad 30 lat.
W rezultacie uczniowie MOST rozpoczęli naukę w namiotach i przestrzeniach zastępczych, mimo że szkoła od lat realizuje swoją edukacyjną koncepcję w sposób, który łączy naukę w budynku z zajęciami na świeżym powietrzu. - Na kilka dni przed początkiem roku, musieliśmy przeorganizować szkołę dla ponad 100 dzieci, ich rodzin i całego zespołu MOST. Uważamy, że sposób i moment podjęcia tych działań są nieproporcjonalne do skutków, jakie wywołują dla dzieci i całej społeczności. Trzeba to głośno powiedzieć: czy ktoś tu nie zgubił perspektywy dzieci? Bo administracyjne decyzje dorosłych mają realne konsekwencje dla naszych dzieci. To dopiero początek tej historii. Będziemy mówić o niej jasno. I będziemy działać. Teraz nie mamy czasu na czekanie.Dlatego we wrześniu przenosimy szkołę w teren. Wiemy jak to zrobić i dla dzieci jeszcze wyjdzie z tego fajna przygoda (to już nasze pomysły i kreatywność zrobią robotę). I na pewno ta sytuacja to nie jest dla nas powód do rezygnacji z tego, w co wierzymy. To jest ważny moment dla MOST. I nie zamierzamy przejść obok niego obojętnie - czytamy w mediach społecznościowych podstawówki.
Przeczytaj też: Sąd blokuje budowę szkoły na Odolanach, która ma stanąć obok. Boi się, że hałas zakłóci pracę na sali rozpraw
