Noworodek z regionu w torbie przed klasztorem. Policja ustaliła, kto go zostawił

zdj. ilustracyjne | fot. pixabay.com/pl
zdj. ilustracyjne | fot. pixabay.com/pl

1 września 2026 roku w Błoniu przed klasztorem Sióstr Serafitek znaleziono noworodka. Pisaliśmy o tym TU. Dziecko znajdowało się w torbie i było owinięte w kocyk. Niemowlę zauważyły zakonnice, które od razu powiadomiły służby.

Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy. Lekarze stwierdzili, że jego stan jest dobry i nie ma zagrożenia dla jego życia. Z dokumentacji medycznej wynikało jednak, że noworodek był wychłodzony i miał niską wagę urodzeniową.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania osoby odpowiedzialnej za pozostawienie dziecka.Wszystko przez to, że że przy domu zakonnym Sióstr Serafitek w Błoniu nie funkcjonuje okno życia. Oznacza to, że chłopiec nie został pozostawiony w przeznaczonym do tego specjalnie zabezpieczonym miejscu, za co rodzice dziecka mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

W wyniku przeprowadzonych czynności namierzono matkę noworodka. To ona go tam zostawia. Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim postawiła jej zarzut porzucenia dziecka, a także narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kobieta przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. Została objęta dozorem policji. Za popełnione przestępstwo może jej grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu