Wykupiła wycieczkę za 30 tys. zł, bo chciała lecieć z lotniska Chopina. Finalnie musiała z Radomia

lotnisko w Radomiu | fot. Autorstwa Wariag - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=132177417
lotnisko w Radomiu | fot. Autorstwa Wariag - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=132177417

Pani Joanna zapłaciła około 30 tys. zł za rodzinny wyjazd na Madagaskar organizowany przez biuro podróży Itaka. Jednym z powodów, dla których zdecydowała się na tę ofertę, była możliwość wylotu z Lotniska Chopina w Warszawie. Wycieczkę zarezerwowała już w czerwcu, a 7 września przelała na konto biura całą należną kwotę. Zaledwie dwa dni później otrzymała informację, że planowany na 27 września lot do Nosy Be nie odbędzie się jednak z Warszawy, lecz z lotniska w Radomiu. Jej historię opisała stołeczna "Wyborcza".

Pani Joanna nie kryje rozczarowania. Mieszka na Ursynowie, dlatego dojazd na Okęcie jest dla niej wygodny i prosty, natomiast dotarcie do Radomia stanowi znacznie większy problem. Jak podkreśla, przy wyborze wycieczki brała pod uwagę również łatwy dojazd na lotnisko. Zwraca także uwagę, że przedstawiciele Itaki nie przeprosili za zmianę ani nie zaproponowali żadnej formy rekompensaty.

Skąd taka sytuacja? Powodem zmiany miejsca wylotu jest duże obciążenie Lotniska Chopina. W związku z problemami z przepustowością część połączeń jest kierowana do portu lotniczego w Radomiu. Port w Warszawie będzie rozbudowany, ale potrwa to do 2029 roku.

Itaka, informując swoich klientów o zmianie lotniska, powołuje się na ustawę o imprezach turystycznych. Zgodnie z art. 46 ust. 2 pkt 1 organizator ma obowiązek niezwłocznie poinformować podróżnego o istotnych zmianach dotyczących usług turystycznych przed rozpoczęciem imprezy. W tym przypadku biuro podróży poinformowało klientów o zmianie 9 września, czyli dzień po tym, jak lotnisko w Radomiu ogłosiło, że przejmie część operacji pierwotnie zaplanowanych do realizacji z Lotniska Chopina.

Przeczytaj też: Skąd łoś znalazł się na Dworcu Centralnym? Dyrektor Lasów Miejskich wszystko zdradził. Wiemy też, co się z nim stało

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu