Mężczyzna zaczepia kobiety na Mokotowie i prosi je o... podpaski higieniczne. Ta sprawa ciągnie się już kilka lat
Zachowanie pewnego mężczyzny zaniepokoiło mieszkankę Mokotowa, więc na grupie sąsiedzkiej podzieliła się swoimi doświadczeniami. "Od dłuższego czasu (ok. 8-10 razy) zaczepia mnie ten sam facet na hulajnodze, okolice Puławskiej/Królikarni. Jest wysoki i szczupły. Za każdym razem opowiada tę samą historię, że jego dziewczyna dostała okres i nie mają jak kupić podpaski, więc pyta, czy mogę go poratować higienicznie. Ostatnio znowu mnie zaczepił. Przejechał obok mnie, po czym zawrócił, zatrzymał się i podjechał właśnie do mnie, mimo że wokół było sporo ludzi. Czy ktoś kojarzy tego mężczyznę albo miał z nim podobną sytuację? W podobnym poście pojawiły się też komentarze, że podobne sytuacje miały być zgłaszane na Policję, ponieważ miał być agresywny" - czytamy.
Okazuje się, że wspomniany mężczyzna jest znany internautkom. I to od kilku lat. "Tak, ja miałam kilka lat temu taką sytuację. Dość nietypowa prośba , więc pamiętam, niby nic nadzwyczajnego jednak zapamiętałam, chłopak był uprzejmy", "Miałam te same sytuacją z nim właśnie kiedy szłam ze sklepu do domu, a on mnie śledził i zaczepił pod sama klatką. Ale się nie dałam i go pogoniłam", "Kończy się tą prośbą czy jednak trzeba uważać? Bo jak już tyle razy podjeżdżał to nie wiem czego oczekiwać", "Mnie też raz zaczepił przy Różanej, nie był agresywny, ale zachowywał się dość dziwnie", "Wiele kobiet miało z nim podobne spotkanie właśnie z tą samą sprawą. Ja również ale parę lat temu", "Ja go raz w okolicy tej ulicy spotkałam i to godzina typu 22, był spokojny. Oprócz podpasek pytał o używane ubrania" - piszą.
Przeczytaj też: Gwiazda "Na Wspólnej" miała wypadek na Ochocie. Trafiła do szpitala MSWiA. "Tam zaczął się prawdziwy horror"
