Przetrzymywali 23-latkę ze Słowacji w hotelu w Wawrze. "Bała się, że zostanie wywieziona gdzieś, skąd nie da rady już wrócić"
Policjanci z komisariatu w Wawrze zajęli się niedawno sprawą 23-letniej obywatelki Słowacji, która mogła zostać bezprawnie pozbawiona wolności. Kobieta wyjechała ze swojego kraju w poszukiwaniu pracy. Początkowo miała udać się na Ukrainę, gdzie zaproponowano jej zatrudnienie w hurtowni. Po przyjeździe okazało się jednak, że praca nie jest dostępna, dlatego przedstawiono jej kolejną ofertę i zaproponowano dalszą podróż.
W drodze do miejsca docelowego kobieta zatrzymała się w Polsce. Warszawa, a dokładniej hotel na terenie Wawra, miała być jedynie krótkim etapem podróży. Z czasem 23-latka zorientowała się jednak, że sytuacja wymyka się spod jej kontroli. Nie mogła swobodnie decydować o sobie ani opuszczać miejsca, w którym przebywała. Obawiając się o swoje bezpieczeństwo i tego, że może zostać wywieziona w nieznane miejsce, postanowiła powiadomić o sytuacji swoją matkę. Ta skontaktowała się ze słowacką policją, która przekazała informacje polskim funkcjonariuszom. W wyniku przeprowadzonych czynności policjanci zgromadzili materiał dowodowy i zatrzymali pięciu mężczyzn.
Jeden z obywateli Słowacji został przesłuchany w charakterze świadka, natomiast pozostałym czterem mężczyznom przedstawiono zarzuty. Byli wśród nich dwaj obywatele Słowacji w wieku 52 i 33 lat oraz dwaj obywatele Ukrainy mający 45 i 51 lat.
Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe. Odpowiedzą za pozbawienie wolności 23-letniej kobiety przez okres przekraczający siedem dni. Za takie przestępstwo może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności. Są tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.
