Ukrainka opublikowała w Internecie ostrzeżenie przed kobietami, które wynajęły ją do sprzątania. Rozpętała się burza w Internecie. "To ta pani oszukała nas"
Kobieta dostała zlecenie na Bielanach. Miała posprzątać gabinety kosmetyczne po remoncie.
Napisała na grupie społecznościowej zrzeszającej mieszkańców Bielan, że została oszukana. Podała dokładny adres oraz numer telefonu do kobiety, która zleciła jej sprzątanie w swoim gabinecie kosmetycznym.
- Właścicielka kliniki kosmetycznej nie zapłaciła mi za sprzątanie tej kliniki po remoncie. Prywatny dom, dwa piętra, pranie kanapy i 6 krzeseł. Kłamie, że zepsułam odkurzacz, ale wyjaśniło się, że odkurzacz działa. Potem powiedziała, że zepsute są krzesła - napisała Ukrainka i podała również swój numer telefonu.
Mieszkańcy bardzo szybko zaufali Ukraince, deklarując, że nie będą korzystać z usług gabinetu, w którym sprzątała i nie otrzymała za to wynagrodzenia.
Na forum odpowiedziała właścicielka gabinetu, która przedstawiła swoją wersję - Szanowni Państwo, jeżeli ktokolwiek tu kogoś oszukał, to nie my tylko ta Pani nas oszukała i w dodatku bezczelnie kłamie i bezpodstawnie nas oczernia! Wynajęłam Panią do sprzątania gabinetu. Ustalałyśmy wynagrodzenie 400 zł za 8 h pracy 2 osób z umyciem okien. Pani po 3.5 h zadzwoniła że już skończyły pracę. Jak przyjechałam na miejsce okazało się że okna nie zostały umyte, Pani na mnie naskoczyła że chyba zwariowałam, żeby w zimie okna myć, pozostałe prace też nie zostały posprzątane, tak jak się umawiałyśmy, pokazywałam to Pani że wyraźnie jest kurz i część mebli nawet nie została wytarta. Pomimo tego, że praca nie została wykonana tak jak się umawiałyśmy zaproponowałam Pani, że zapłacę jej 200 zł (co było nawet większą stawką niż wynikało z umowy) na co Pani oburzona zaczęła mi ubliżać, wsiadła do samochodu i odjechała z piskiem opon. Spójrzmy prawdzie w oczy, czy ktoś by chciał oszukać sumienną i pracowitą Panią do sprzątania? Ja na pewno nie! To my zostałyśmy oszukane i bezprawnie i kłamliwie oczernione na forum publicznym - wyjaśniła właścicielka gabinetu kosmetycznego i zapowiedziała, że razem ze wspólniczką podejmie kroki prawne w celu wyjaśnienia sprawy oraz doprowadzenia do poniesienia odpowiedzialni przez kobietę za publiczne znieważanie.
Internauci jednak poddali w wątpliwość kwotę wynagrodzenia - 400 zł za 8 godzin pracy dla dwóch osób, to trochę za mało - skomentowała Internautka.
Ukrainka ciągnęła internetową wymianę zdań z kobietą, która zleciła jej sprzątanie i wciąż czuje się przez nią pokrzywdzona.


