Spróbował pieroga i barszczu od Magdy Gessler. "Mam wrażenie, że leży tu od wczoraj"
Influencer Mariusz Kozak ponownie wyruszył na testowanie Warszawy.
Uczestnik programu Gogglebox pokazuje na Instagramie ciekawe miejsca w Warszawie i przy okazji opowiada również ciekawe anegdotki związane z nimi.
Tym razem Mariusz Kozak wybrał się na warszawski jarmark bożonarodzeniowy. Poszedł do budki Magdy Gessler "U Fukiera". Zjadł pieroga za 10 złotych i barszcz za 17 złotych. Co do pieroga miał zastrzeżenia, ale barszcz był już w porządku.
- Idę na pieroga i barszcz do Magdy Gessler. Spróbowałem tego pieroga i mam wrażenie, że leży tu od wczoraj, jest zimny i gumiasty i słony. Spróbowałem barszczu i jest naprawdę kozak - podsumował influencer.
Jego fani jednogłośnie stwierdzili, że Magda Gessler przesadziła z cenami i nie chodzi tu tylko o jarmark bożonarodzeniowy. Takie ceny w restauracjach Magdy Gessler, to codzienność. Ma ona jednak swoich stałych klientów, którzy są w stanie zapłacić każdą cenę za dania serwowane przez jej kucharzy.
