Zwrócił uwagę kierowcy, który zablokował wyjazd pod Pałacem Kultury. "Co ku**a trąbisz ch**u niemyty? Ze wsi przyjechałeś?"
Sytuacja miała miejsce w dniu Bożego Narodzenia.
Mężczyzna widząc, że kierowca wyjeżdżający przed nim zablokował drogę, postanowił grzecznie zwrócić mu uwagę. Nie spodziewał się tylu obelg ze strony kierowcy, szczególnie, że wiózł on ze sobą w samochodzie małoletnie dziecko.
- Chciałbym życzyć wesołych świąt osobie która dziś (tak, jest Boże Narodzenie) na parkingu przed Pałacem najpierw stanęła autem na środku drogi, następnie po zwróceniu uwagi najpierw mrugnięciem światłami, następnie krótkim klaksonem wysiadła i zapytała mnie: "Co ku*wa trąbisz ch**u niemyty? Ze wsi przyjechałeś to ku*wa czekaj! Nie widzisz, że chcę wjechać na miejsce, chu*u?" Grzecznie odpowiedziałem: "Szanowny panie, gorąca prośba o przesunięcie się kilka metrów tak, żeby inni mogli przejechać". Szanowny Pan doprecyzował: "Spie**alaj chu*u niemyty, wieśniaku je*any". Najbardziej przykre jest to, że z tyłu jego auta siedziało dziecko, na oko sześcioletnie - mężczyzna opisał sytuację na grupie społecznościowej.
Niektórzy mieszkańcy Warszawy zapytali żartobliwie, skąd kierowca mógł wiedzieć, czy autor wpisu ma nieumyte pewne partie ciała. Inni z kolei byli oburzeni zachowaniem kierowcy, który w sposób wulgarny odpowiedział autorowi wpisu.
- No niestety ludzie nie zdają sobie sprawy, że wszystko do nich wraca z podwójną siłą w najmniej oczekiwanym momencie, cokolwiek robisz/ cokolwiek czynisz/cokolwiek mówisz to lustrzane odbicie i do Ciebie wróci - podsumował jeden z mieszkańców Warszawy.
Warto jednak przypomnieć, że istnieje pojęcie "kultury jazdy", kryje się pod nim zestaw norm, wartości i zachowań, takich jak na przykład wpuszczanie na drogę z pierwszeństwem samochody, które stoją w długim korku na drodze podporządkowanej, parkowanie w taki sposób, żeby inni również mogli się jeszcze zmieścić, wyrozumiałość dla osób przyjeżdżających z innych regionów, nieblokowanie wjazdu lub wyjazdu innym kierowcom, zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu, zjechanie na lewy pas na drodze ekspresowej, gdy widzisz, że ktoś chce włączyć się do ruchu z drogi podporządkowanej. Do takich zachowań należy również chęć niesienia pomocy, gdy widzisz, że ktoś takowej potrzebuje na drodze. Na pewno wulgaryzmy i wyzwiska nie mieszczą się w kanonie poprawnych zachowń. Nerwowość i niecierpliwość oraz krzyki, czy nieuzasadnione trąbienie mogą skończyć się mandatem.
- Niewłaściwe korzystanie z klaksonu samochodowego może skutkować mandatem, dla którego taryfikator mandatów przewiduje mandat w wysokości 100 zł - podpowiada portal danwoj.pl
