Zwrot akcji w sprawie mieszkanki z Mokotowa, która została ukarana za kwiatki przed klatką
Pani Sylwia nie będzie musiała płacić wcześniej zapowiadanej kary.
Dopiero co wczoraj informowaliśmy, że pani Sylwia dostała z Urząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy karę 1000 zł z odsetkami i upomnienie za jej partyzancki ogródek fasadowy przed kamienicą, w której mieszka. Powód? "Zajęcie pasa ruchu, wygrodzenie pod rabaty kwiatowe". Po tym jak sprawą zajęły się media, decyzję zmieniono. Nie będzie kary dla mieszkanki za posadzenie kwiatów przed kamienicą. - Urząd dzielnicy uwzględnił fakt, że jest to działanie w dobrej wierze, którego intencje są słuszne - przekazał redakcji TVN Warszawa rzecznik Mokotowa Tomasz Keller.
Sprawa będzie dalej wyjaśniana bo jej działania mimo to nie zostały za zgodne z prawem. - Faktycznie mieszkanka ulicy Bałuckiego - inicjatorka nasadzeń - nie ma tytułu prawnego do zmiany zagospodarowania terenu miejskiego, ponieważ działała bez stosownego zezwolenia zarządcy drogi - dodał rzecznik. Kobieta nie dostała jeszcze w tej sprawie oficjalnych informacji. O wszystkim dowiedziała się z mediów. Więcej o tej sprawie przeczytasz TU.
