Rozpaczliwy apel Polonii Warszawa w sprawie stadionu przy Konwiktorskiej. "Warunki urągają wszelkim normom"
Przedstawiciele klubu oczekują, że będą mogli zarządzać obiektem, a nie Aktywna Warszawa. Póki co na stadionie można spotkać nawet dziki. Nie mówiąc o innych strasznych warunkach na miejscu, które zagrażają bezpieczeństwu.
Stadion Polonii Warszawa przy ul. Konwiktorskiej 6 jest w opłakanym stanie. Prezes klubu napisał w tej sprawie pismo do Miasta Warszawy do której należy obiekt. - To apel graniczący z desperacją - czytamy w dokumencie. Polonia wytyka w nim zarządcom liczne absurdy. Przywołują np. dziury na murawie, nierówne linie na boisku, toi- toie zamiast toalet dla kibiców czy brak pomieszczeń dla pracowników klubu. Poza tym dowiadujemy się, że zawodnicy dzielący przestrzenie wspólne z klientami basenu. Okazuje się, że zarządzający obiektem nie zapewniają podstawowych warunków by nim użytkować, "skazując zarówno profesjonalnych piłkarzy, jak i ponad 500 dzieci z Akademii, na treningi w warunkach, które urągają wszelkim normom i w żaden sposób nie przystają do poziomu nawet nieprofesjonalnego sportu".
Do pisma dołączono dużo fotografii potwierdzających zły stan stadionu. Na jednej z nich znalazł się z nich znalazł się nawet śpiący na murawie dzik, gdyż stadionowi brakuje również właściwego ogrodzenia. - Główna płyta boiska nie jest ogrodzona w sposób należyty, co doprowadza do sytuacji, w której na murawę wchodzi dzika zwierzyna - np. dziki. To nie tylko zagrożenie dla zawodników, ale też ryzyko zniszczenia boiska, które mogłoby uniemożliwić rozegranie meczów ligowych (kary finansowe dla Klubu i ogromny problem wizerunkowy dla Klubu jak i Zarządcy obiektu, tj. Aktywnej Warszawy - podkreśla Polonia Warszawa.
Przy okazji przedstawia czego oczekuje. To oferta korzystna dla miasta. - Mamy szczegółowy plan rewitalizacji stadionu, zabezpieczone środki finansowe i pełną gotowość do natychmiastowego przejęcia zarządzania obiektem. Nie brakuje nam determinacji ani kompetencji. Jesteśmy gotowi działać od zaraz, jeśli tylko Miasto przestanie nas powstrzymywać i po prostu pozwoli nam działać. To jedyne, czego oczekujemy od Miasta. Korzyści są oczywiste - Miasto nie musi robić nic, a zyska odnowiony stadion i poprawę warunków dla sportowców - dodaje prezes.


