Drony, quady, ale to nie wszystko. Lista prezentów komunijnych na Mazowszu zaskakuje
Duchowny żali się, że rodzice nie chcą oszczędzać na pierwszej komunii swoich pociech.
Jako że ks. Rafał Główczyński, który należy do zakonu salwatorianów i wychował się w Warszawie pełni obecnie posługę w parafii św. Michała Archanioła w Piastowie (woj. mazowieckie), opowiedział o prezentach komunijnych na Mazowszu, które są teraz w trendach. Te w końcu rodzicom czy gościom spędzają często sen z powiek. Duchowny w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że obecnie kładzie się zbyt wielki nacisk na materialną stronę pierwszej komunii świętej. Takie zachowania powodują często stres i smutek u najmłodszych. - Wielokrotnie słyszałem na szkolnym korytarzu, że kiedy dzieci z bogatszych rodzin chwaliły się w klasie, że dostały na komunię bardzo drogie prezenty np. drona, quada albo elektryczną hulajnogę, to pozostałym dzieciom, które dostały skromniejsze prezenty, zwyczajnie było przykro - stwierdził.
Według niego na komunię świętą nie powinno się dużo inwestować. - Zawsze podczas przygotowań tłumaczę rodzicom, żeby nieco wyluzowali. To, w co ubrane będzie dziecko, jaki prezent dostanie i gdzie goście zjedzą uroczysty obiad, nie jest najważniejsze. Rodzice najczęściej przytakują, a później i tak rusza karuzela z prezentami i restauracjami - dodał i zachęcił do wybierania prezentów komunijnych o charakterze duchowym, jak np. medalik czy Pismo Święto.


