Skandal! Odmówili jej oddania głosu w Warszawie, bo ktoś już zagłosował na taki sam numer zaświadczenia
Wybory prezydenckie 2025. Szef Krajowego Biura Wyborczego jest zdruzgotany zachowaniem przewodniczącego komisji wyborczej. Mówi, że to nielegalne i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji.
Co za skandal. Pani Karolina w emocjonalnym nagraniu opublikowanym na TikToku zdradziła, że w niedzielę w lokalu wyborczym nr 663 w Warszawie, nie pozwolono jej oddać głosu w wyborach prezydenckich, mimo że posiadała ważne zaświadczenie o prawie do głosowania poza miejscem zameldowania. - Powiedzieli tylko: ktoś już dzisiaj zagłosował, identyczny numer zaświadczenia, nie może pani zagłosować - powiedziała. Głos w tej sprawie zabrał szef Krajowego Biura Wyborczego Rafał Tkacz, który potępia zachowanie osoby z komisji.
- Jest mi bardzo przykro. Taka sytuacja nie powinna się oczywiście wydarzyć. Jestem zdegustowany działaniem obwodowej komisji wyborczej, a szczególnie zachowaniem jej przewodniczącego. To, co się wydarzyło, było całkowicie nielegalne. Komisja korzystała z nieautoryzowanego systemu przygotowanego przez Ruch Kontroli Wyborów - oprogramowania niedopuszczonego do użytku. Członek komisji nie miał prawa odmówić wydania karty do głosowania na tej podstawie - poinformował "Fakt". Przy okazji dodał, że przed drugą turą wyborów (1 czerwca) przekaże wszystkim komisjom jasną instrukcję, by żadna nielegalna aplikacja nie pozbawiła obywateli prawa do głosu. Sprawa czeka na wyjaśnienie przez warszawską delegaturę KBW.
