Dopiero co oddano do użytku obiekt w parku, a już został zdewastowany. "Tak się zachowują niewychowane dzieci"
Chodzi o Park im. Józefa Polińskiego w warszawskiej dzielnicy Praga-Południe.
Mieszkanka poszła jak zwykle na spacer. Była zbulwersowana tym, co zobaczyła w parku. Dopiero co oddany do użytku budynek został zdewastowany. Na obiekcie pojawił się napis nawiązujący do niechęci wobec policji "HWDP".
- Czy naprawdę musi dochodzić do takich dewastacji? Dopiero co oddany obiekt po remoncie - napisała w mediach społecznościowych mieszkanka Pragi.
Sąsiedzi odpisali na jej wpis - Tak się zachowują niewychowane dzieci, bez grosza szacunku do czyjejś pracy - skwitowała inna mieszkanka.
Kolejna mieszkanka zwróciła uwagę na fakt, że park miał być zamykany po 22:00 - Co się bardziej opłaca? Zamykać park, czy naprawiać obiekt?
Okazuje się jednak, że nawet jeśli park będzie zamykany na noc, to płot nie stanowi żadnej przeszkody, aby go przeskoczyć i wejść na teren.
Warto jednak pamiętać, że dewastacja budynku może być traktowana jak przestępstwo lub jak wykroczenie, w zależności od wartości zniszczonego mienia. Niewinne graffiti jest niewątpliwie formą dewastacji mienia. W przypadku wykroczenia, czyli gdy wartość szkody nie przekracza 500 zł, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna. Jeśli jednak wartość szkody jest wyższa, mamy do czynienia z przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, a także grzywna. Sprawca może być również zobowiązany do naprawy wyrządzonej szkody lub przywrócenia obiektu do stanu poprzedniego.
