W piątek na ławie oskarżonych zasiadł Robert Bąkiewicz oskarżony o zaatakowanie kobiety. "Jego zachowanie w sądzie było skandaliczne". Macierewicz przybył ze wsparciem?
Jak informuje OMZRiK napadniętą przez niego osobą miała być Angelika Domańska.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych dotarł do informacji, że Angelika Domańska jest mamą niepełnosprawnego dziecka oraz osobą działającą we wspólnocie chrześcijańskiej pomagającej bezdomnym i ubogim.
- Bąkiewicz i jego koledzy wywlekli ją siłą z kościoła, gdzie poszła się pomodlić, a następnie zrzucił ją ze schodów tak, że ofiara uderzyła głową o beton i straciła przytomność. Tłumaczą, że wydawało im się, że jest "lewaczką", więc można było ją zaatakować - poinformował w piątek w mediach społecznościowych OMZRiK.
Poszkodowana kobieta wymagała hospitalizacji. Robert Bąkiewicz został oskarżony o naruszanie nietykalności cielesnej. OMZRiK zwraca uwagę na fakt, że Bąkiewicz w przeszłości został już prawomocnie skazany za zaatakowanie innej kobiety. Według ustaleń organizacji, komornik miał zająć konto Bąkiewicza i zablokować pieniądze na rzecz zaspokojenia poprzedniego wyroku.
Warto podkreślić, że aktualnie toczący się proces, to inicjatywa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
- Dzisiaj w sądzie Robert Bąkiewicz pojawił się w asyście wojujących katolików z krzyżami i różańcami w rękach. Po chwili dołączył do nich Antoni Macierewicz, który uśmiechał się do Bąkiewicza i wykonywał w jego kierunku dziwne gesty. Na korytarzy Macierewicz ustawił się z tyłu za oskarżonym i również łagodnie uśmiechał się do niego. Na sali sądowej Bąkiewicz i publiczność, która przyszła razem z nim, zachowywali się skandalicznie. Sąd musiał wielokrotnie upominać to towarzystwo - informuje OMZRiK.
Sąd dziś przesłuchał pokrzywdzoną i wyznaczył kolejną sprawę na wrzesień.
- W tym procesie oskarżonemu grozi kara bezwzględnego pozbawienia wolności prawdopodobnie będzie traktowany jako recydywista - podsumowuje OMZRiK.
