Kobieta została zaatakowana przez mężczyznę. Zasłonił jej buzię ręką. "Ugryzłam go i spadłam z ławki". Nikt nie zatrzymał się, żeby jej pomóc
Do zdarzenia pełnego grozy doszło na warszawskim Żoliborzu.
W minioną niedzielę, 10 sierpnia, kobieta została zaatakowana przez mężczyznę na przystanku na os. Potok 04. Całą sytuację opisała w mediach społecznościowych i poprosiła świadków zdarzenia o pomoc.
- W dniu 10.08 o godzinie mniej więcej 01.40 na przystanku os. Potok 04 została zaatakowana przez mężczyznę w kapturze. Myślę, że mógł mieć ok. 35-40 lat. Dopadł mnie na ławce, próbował zgwałcić, szarpałam się, krzyczałam, ale mówił, że mam się zamknąć i zasłaniał mi usta ręką. Wtedy kilka razy ugryzłam go, spadłam z ławki, chwilę nade mną klęczał i uciekł - relacjonuje kobieta.
Kobieta zwróciła uwagę na fakt, że przejeżdżało wówczas tamtędy sporo samochodów, nikt jednak nie zareagował, gdy w panice machała do samochodów prosząc o pomoc.
- W szoku i panice próbowałam zatrzymać jakikolwiek samochód, bo potrzebowałam pomocy, nikt się nie zatrzymał. Dopiero kierowca nocnego autobusu. Może ktoś miał kamerkę i przejeżdżając, coś się nagrało jako dowód? Jedyny dowód, jaki mam, to siniaki i krwiaki na nogach. Przy okazji proszę, uważajcie na siebie - zaapelowała kobieta z Żoliborza.
