Ambasador Ukrainy o burdzie na koncercie Białoruskiego rapera. "Nie rozumiem, po co w ogóle Ukraińcy na ten stadion poszli"

koncert Maksa Korzha na Stadionie Narodowym | fot. tiktok.com/@chestnyy_dalnoboy
koncert Maksa Korzha na Stadionie Narodowym | fot. tiktok.com/@chestnyy_dalnoboy

Podczas koncertu policja zatrzymała aż 190 osób. Ambasador Ukrainy w Polsce uważa to, co działo się na Stadionie Narodowym w Warszawie, za "bardzo bulwersujące".

Nie milkną echa po sobotnim koncercie białoruskiego rapera Maksa Korzha na Stadionie Narodowym. W pewnym momencie nie brakowało zamieszek, a wśród publiczności widać było m.in. flagi OUN-UPA. We wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk poinformował, że wobec 63 osób wszczęte zostało postępowanie o wydalenie z kraju. Teraz głos w sprawie zabrał ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

- Nie rozumiem, po co w ogóle Ukraińcy na ten stadion poszli. Koncert był w języku rosyjskim, a ci, którzy posługują się tym językiem, zabijają teraz Ukraińców, prowadzą wojnę i niszczą Ukrainę - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Wasyl Bodnar.

Dodał, że takie zachowania, jakie miały miejsce na koncercie, wpisują się we wrogą narrację Rosji. - Im więcej takich prowokacji, tym bardziej zagraża to naszym stosunkom dwustronnym, ale także negatywnie wpływa na mieszkających w Polsce Ukraińców, którzy w większości nie łamią prawa - dodał. Według niego osoby, które zachowywały się skandalicznie, "przyjechały z innych krajów i nie mieszkają na stałe w Polsce".


Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

15℃
5℃
Poziom opadów:
0.9 mm
Wiatr do:
13 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro