Była jedną z pierwszych osób, które po bombardowaniu wróciły na starówkę. Wróciła, by dokarmiać gołębie. Piękna historia rzeźby nad bramą przy Piwnej
Kazimiera Majchrzak, urodzona w 1879 roku, mieszkała przy ulicy Piwnej 6 na starówce. Kochała ptaki. Każdego dnia po pracy (a pracowała w banku PKO) kupowała 5 kilogramów ziarna, aby dokarmiać gołębie. Gdy wybuchła wojna, nie przerwała dokarmiania ptaków i poświęciła na to swoje zebrane przed wojną oszczędności.
Gdy po zbombardowaniu Warszawy wkroczyli Rosjanie, na ruiny starówki Kazimiera Majchrzak wróciła jako jedna z pierwszych, aby dalej dokarmiać gołębie. Po wojnie przy kamienicy widniała miseczka 'ofiary na pokarm dla gołębi', choć i tak na karmę Kazimiera Majchrzak przeznaczała znaczną część własnej emerytury. Gdy w 1955 roku rozpoczęła się odbudowa kamienicy, w której mieszkała, Kazimiera Majchrzak zmarła. Gołębie zostały. Dla upamiętnienia "warszawskiej gołębiarki" nad drzwiami remontowanej kamienicy rzeźbiarka Janina Karwowska wykuła rzeźbę gołębi, która widnieje do dziś. A dziś w jej pobliżu znajduje się restauracja 'Karmnik'.


