Pies w typie amstaffa ugryzł sześciolatkę w Parku Fontann. "Nigdy się tak nie zachowywał"
Sprawą zajęła się policja.
Do sytuacji doszło w sobotę 23 sierpnia podczas wieczornego pokazu w Multimedialnym Parku Fontann. Zwierzę było na smyczy, a jego właściciel był zaskoczony jego zachowaniem.
"Na rączce dziecka widoczny był rumień. Szczęśliwie ochroniła ją puchowa kurtka, której rękaw nosił wyraźne ślady zębów zwierzęcia. Dziewczynka została otoczona opieką, strażnicy zadbali o jej komfort psychiczny i okryli kocem termicznym. Funkcjonariusze wylegitymowali właściciela psa i nakazali nie oddalać się z miejsca zdarzenia. Tłumaczył, że psa musiało coś spłoszyć, bo dotąd nigdy się tak nie zachowywał. Na miejsce zostało wezwane pogotowie oraz policja, która przejęła sprawę" - informują w komunikacie strażnicy.
"Co prawda obowiązek prowadzenia psa w kagańcu dotyczy wyłącznie psów zaliczanych do ras niebezpiecznych, jednak jeżeli kontrola nad zwierzęciem tego wymaga, należy przedsięwziąć środki odpowiednie do sytuacji wobec każdego psa, niezależnie od rasy" - dodają funkcjonariusze.
