Zwróciła mu delikatnie uwagę, bo się wykłócał. W odwecie 40-latek złamał jej nos... radiem
Sytuacja miała miejsce na warszawskich Bielanach.
Pod koniec sierpnia niedaleko jednej ze stacji metra na Bielanach doszło do agresji ze strony 40-latka. Jego ofiarą stała się kobieta, bo zwróciła mu uwagę, gdy kłócił się z innym mężczyzną. Wtedy zdarzenia przybrały niespodziewany obrót. - Wyjął radio z dolnej części wózka dziecięcego i uderzył nim kobietę w twarz, powodując u niej poważne obrażenia, w tym złamanie nosa. Dodatkowo obrzucił ją obelgami oraz splunął w jej stronę, działając z błahego powodu i rażąco lekceważąc porządek prawny - informuje policja.
Badanie alkomatem wykazało, że napastnik był pod wpływem alkoholu. Po wytrzeźwieniu 40-latek usłyszał zarzuty naruszenia czynności narządu ciała trwającej powyżej 7 dni, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej. Za popełnione czyny 40-latkowi grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Co ciekawe okazało się, że działał w warunkach recydywy, więc sąd może orzec wobec niego surowszą karę. Póki co wastosowano wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 20 metrów.
