Ma dość codziennego kaszlu sąsiada. "Co wieczór przez dwie godziny podskakuję nerwowo co kilka minut"

zdj. ilustracyjne | fot. pixabay.com/pl
zdj. ilustracyjne | fot. pixabay.com/pl

Mieszkanka Pragi-Północ nie chce wzywać straży miejskiej, bo podejrzewa, że kaszląca osoba może być chora. Mimo to wylała swoje żale w sieci.

Jedna z mieszkanek Pragi-Północ opisała na Facebooku problem, który spędza jej sen z powiek. Chodzi o odgłosy sąsiada, które słychać codziennie między godziną 22, a północą w mieszkaniach, których okna wychodzą na podwórko przy ulicach Brechta 14 i Ratuszowej 17/19.

- Już drugi sezon, codziennie od około godziny 22:00 do północy co kilka minut, na ww. podwórku rozlega się bardzo hałaśliwy kaszel/odksztuszanie/chrząkanie/sapanie sąsiada który musi mieszkać gdzieś w podwórku. Po ciszy nocnej, co uniemożliwia zasypianie i wieczorny relaks, a także - przepraszam za sformułowanie, bo zdaję sobie sprawę że ta osoba może być chora - jest po prostu obrzydzające, bo to nie zwykły kaszel. Brzmi to tak, jakby sąsiad codziennie o tej samej porze siadał w otwartym oknie albo na balkonie i w interwałach odkaszlywał i stękał frontem do całego podwórka. To nie jest kwestia nadwrażliwości na dźwięki - już salwy fajerwerków w zeszłym roku były łatwiejsze do wytrzymania. Co wieczór przez dwie godziny podskakuję nerwowo co kilka minut - opisała mieszkanka.

Kobieta zaznaczyła, że inni sąsiedzi też mają dość tych odgłosów. - Nie ja jedyna mam z tym problem, rozmawiałam już z sąsiadami których okna wychodzą na podwórko. Oczywiście może to być kwestia zdrowia, nie złośliwości. I teraz nurtujące pytanie: czy ktoś może identyfikuje który to sąsiad i ma możliwość zapytania czy potrzebuje pomocy? Drugie - jeśli to osoba chora, to czy jest możliwość porozmawiania z tą osobą żeby w tej sytuacji zamykała okna? Chorzy są często przyzwyczajeni do swoich własnych odgłosów i mogą niestety nie wiedzieć że ich ksztuszenie się słyszy całe podwórko - dodała prosząc o wspólne znalezienie rozwiązania tej sytuacji.

Co na to internauci? "Wreszcie ktoś poruszył tę kwestię. Mieszkam w podwórku od dwóch lat i mam dokładnie ten sam problem. Wydaje mi się że pan mieszka w klatce w przełączce półkolistej bloku 14, a okna ma na podwórko na wysokości żłobka. Również z sąsiadami poruszaliśmy temat, zastanawiamy się czy sprawę wreszcie zgłosić Wspólnocie, chociaż temat wydaje się drażliwy ze względu na to, że osoba może być chora. Niemniej jednak jest godzina 2:00 a odgłosy rozlegają się po całym podwórku", "Nie da się wykluczyć ze społeczeństwa osób które mieszczą się w kryteriach danej osoby, to blok nie własne podwórko, duża społeczność niesie za sobą pewne niedogodności. Jeśli autor postu wspomina o łamaniu miru domowego to czy w tej sytuacji niemowlę z tzw kolka też będzie przestępca?" - czytamy.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

9℃
-2℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro