Na pogrzebie Katarzyny Stoparczyk odczytano list od Rafała Trzaskowskiego. "Łączyła świat małych ze światem dużych"
17 września tłumy pożegnały tragicznie zmarłą dziennikarkę Radiowej Trójki.
Katarzyna Stoparczyk spoczęła na Powązkach Wojskowych. Na koniec mszy świętej, która odbyła się w kościele pw. św. Jacka przy ul. Freta 10 (więcej pisaliśmy na ten temat TU), dyrektor Biura Kultury w Urzędzie m.st. Warszawy Artur Jóźwik odczytał list w imieniu prezydenta Warszawy - Rafała Trzaskowskiego.
- Z głębokim smutkiem żegnamy dziś Katarzynę Stoparczyk. Mądrą, delikatną i uważną przyjaciółkę ludzi - przede wszystkim tych najmłodszych. Łączyła w sobie talenty muzyczne i teatralne. Była muzykiem, scenografką, reżyserką spektakli radiowych a także autorką książek i cenioną dziennikarką radiową oraz telewizyjną. Jej odejście to ogromna strata, nie tylko dla najbliższych, ale i dla całego świata dziecięcej wrażliwości, który z tak niezwykłą czułością i naturalnością potrafiła rozumieć, pielęgnować i chronić.. Katarzyna Stoparczyk była osobą, która słuchała z otwartym sercem z troską, z niezwykłą cierpliwością. Jej ciepłe podejście do najmłodszych kieruje nasze myśli ku innemu niezwykłemu przyjacielowi dzieci, ku Januszowi Korczakowi i jego słowom, że dziecko ma praco do szacunku, że nie ma dzieci, są ludzie. W każdej rozmowie z dzieckiem Katarzyna Stoparczyk przypominała nam, dorosłym, że dziecięce serca i mądrość są czymś, co trzeba z zachwytem odkrywać. I odkrywała ten świat z prawdziwym talentem mistrzyni mowy polskiej. Rozmawiała pięknie, z wyczuciem, empatią i miłością, co pozwalało jej poruszać również dorosłych, ich często ukrytą delikatność, wrażliwość i kruchość. W ten sposób budowała lepszą rzeczywistość łączącą świat małych ze światem dużych. Jej audycje i inicjatywy kulturalne nie tylko edukowały, ale przede wszystkim tworzyły mosty między tymi światami oparte na życzliwości, zaufaniu i szczerości. Jej głos, jej sposób patrzenia i jej ciepła niech pozostaną w naszych sercach - napisał prezydent Warszawy, od którego nie zabrakło też pożegnalnego wieńca.
Wcześniej podczas kazania ksiądz zdradził, dlaczego msza pogrzebowa odbywa się właśnie na warszawskim Starym Mieście. - Świętej pamięci redaktor Stoparczyk była związana z tym kościołem. Lubiła tutaj od lat przychodzić ze swoją rodziną. Choć osobiście nie dane było mi jej poznać, to wiem, że zawsze przez wszystkich była ceniona, szanowana, lubiana. Każdego traktowała z serdecznością i życzliwością - powiedział.
