Ambulans, który nie ratował życia, zastawił przejście. "Pan kierowca siedział na ławce i grzebał w tablecie"
Mężczyzna z ambulansu nie zrobił sobie nic z komentarza kobiety, która zwróciła mu uwagę na złe parkowanie, przez które np. osoby niepełnosprawne miały problem.
Jedna z mieszkanek Warszawy zauważyła na Woli źle zaparkowany transport sanitarny. Zrobiła mu zdjęcie i opisała całe zajście. "Ja rozumiem że ratują życie ale karetka nie stanęła prawidłowo. Nie, nie jechała na sygnale. Nie przewoziła nikogo. A Pan kierowca siedział na ławce i grzebał w tablecie. W efekcie wózek inwalidzki, wózek z dzieckiem i pani z chodzikiem musieliśmy iść ulicą. W tym czasie Płocka jest bardzo ruchliwa. Także jeżeli się wybieracie tędy, to od razu idźcie drugą stroną. Nadmieniam iż kierowca w 10000% parkując prawidłowo, zmieścił by się w kopercie" - czytamy na grupie sąsiedzkiej, która natychmiast ruszyła do komentowania.
"Kierowcy tych pojazdów typu transport sanitarny uważają że im wolno więcej. Duża część w prywatnych placówkach nawet nie ma uprawnień do kierowania pojazdów uprzywilejowanych. Ostatnio stali na Górczewskiej na kopercie dla inwalidy i poszli na kebaba na Górczewską 17c", "Nie ratują życia. To nie jest karetka systemowa. Nie przypisujemy systemowi takich akcji. To zwykły transport. Trzeba było zwrócić uwagę" - stwierdzili komentujący. Ostatni wpis doczekał się odpowiedzi autorki postu. "Ja to ja, ale kurde osoby niepełnosprawne nie miały szans przejścia. Zwróciłam uwagę to była totalna olewka" - dodała.
