Mieszkańcy mieli dość hałasów wokół Stadionu Narodowego. "Ból głowy nie do wytrzymania. Niech szlag trafi osobę, która tak głośno puszcza muzykę"

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Heissensteinowi/pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Heissensteinowi/pixabay.com

Na Saskiej Kępie mieszkańcy nie mieli w niedzielę łatwo.

Od samego rana dobiegały zewsząd hałasy związane z Maratonem Warszawskim 2025. Kibice puszczali głośno muzykę i dopingowali biegaczy okrzykami już od godziny 9:00, czyli od startu.

- Maraton Warszawski to coroczne prawdziwe święto biegaczy. Jako jeden z nielicznych maratonów na świecie odbywa się nieprzerwanie od 1979 roku! Każda z dotychczasowych edycji Maratonu Warszawskiego ma swoją unikatową historię - informowali organizatorzy maratonu.

W stolicy zamknięte były ulice, którymi biegali uczestnicy maratonu. Utrudnienia występowały w następujących dzielnicach: Śródmieście, Praga-Południe, Praga-Północ, Wola, Bemowo, Bielany i Żoliborz.

Zdesperowani i zmęczeni hałasem mieszkańcy opublikowali post w social mediach - Co to znowu za impreza w okolicach Stadionu Narodowego? Kto puszcza tę muzykę? - napisał mieszkaniec osiedla Saska Kępa.

Okazało się, że kibice dopingowali biegaczy puszczając im głośno muzykę i śpiewając słowa wsparcia.

- Niech szlag trafi tę osobę, co puszcza nam tak głośno tę muzykę. My mieszkamy przy Jakubowskiej i ból głowy nie do wytrzymania. Mamy pozamykane okna, a mimo to nie można się skupić, nie wspomnę o dzieciach. Można te głośniki dać gdzie indziej - skarżyła się mieszkanka Warszawy.

Na szczęście maraton odbywa się tylko raz w roku i kolejnego dnia wszystko już wraca do normy.


Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

31℃
18℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro