Reklama
Reklama

Aktor przerwał spektakl, bo dziecko z niepełnosprawnością śmiało się na dramatycznej scenie. Mamy odpowiedź Teatru Kamienica

spektakl "Oskar i Pani Róża" w Teatrze Kamienica | fot. teatrkamienica.pl / materiały prasowe
spektakl "Oskar i Pani Róża" w Teatrze Kamienica | fot. teatrkamienica.pl / materiały prasowe

Wtorkowy spektakl w warszawskim teatrze wywołał sporo emocji. Wiemy, co takiego wydarzyło się na sali.

Monika Rokicka, która jest ekspertem edukacji, odwiedziła z klasą 8 października (wtorek) warszawski Teatr Kamienica. To, co działo się w teatrze, jak i sam spektakl "Oskar i Pani Róża" mocno ją zniesmaczyło. W związku z tym opisała wszystko w sieci. W jej ocenie młodzież nie ma sobie nic do zarzucenia. - Spektakl przedpołudniowy z definicji przeznaczony dla szkół. Na widowni młodzież. Jak zawsze - różna. Ale już przy wejściu czuć było, że raczej trafiliśmy na ogarnięte grupy. Uczniowie naprawdę zachowywali się bardzo porządnie tak w szatniach, jak i w foyer. Także przed pokazem na widowni było spokojnie i grzecznie. Pracownicy teatru przywitali widzów ostrzeżeniem, że jeśli nie będą się dobrze zachowywać, będą wypraszani z widowni. Trochę mnie to zaskoczyło, bo to nie teatr odpowiada za uczniów. Dzieciaki przychodzą ze mną i to ja dbam o ich zachowanie, a jeśli potrzeba - reaguję. To, co działo się podczas spektaklu, totalnie nie mieści się w moich kategoriach kultury. Pracownicy widowni, rozstawieni w różnych punktach sali po prostu non stop lustrowali widownię. Miałam wrażenie, że jestem w jakiejś jednostce penitencjarnej. Co chwila zwracali uwagę uczniom, przesadzali ich, upominali. Tylko że te dzieciaki naprawdę zachowywały się kulturalnie. Jak to ludzie w teatrze, czasem szeptem podzielili się wrażeniem, czasem bardziej dynamicznie zareagowali na to, co działo się na scenie. Część nie była jakoś super zainteresowana, bo i trudno tego oczekiwać od ludzi zmuszonych do oglądania czegoś, co ich nie porusza. Tym bardziej, że spektakl jest trudny, mało dynamiczny i (nie oszukujmy się) niezbyt kreatywnie zrobiony - oceniła.

Według niej aktorzy też się nie popisali. Szczególnie, że w pewnym momencie jeden z nich zwrócił uwagę na hałas na sali. - Z niedowierzaniem patrzyłam się na postać graną przez Annę Januszewską. Nie wiem, może aktorka miała zły dzień, ale jakość jej pracy pozostawiała bardzo dużo do życzenia. Ciągłe pomyłki w tekście, przejęzyczenia, granie wszystkich postaci identycznie. Czy naprawdę sądzicie, że młody człowiek tego nie zauważa? Widzi. I po wyjściu z "teatru" komunikuje, że zapłacił za coś marnej jakości. "Hitem" było dla mnie jednak zachowanie "pana aktora" Wojciecha Brzezińskiego. Na spektaklu były obecne osoby niepełnosprawne z opiekunami. Niewielka grupka, usadzona gdzieś w centrum sali. Dzieciaki naprawdę zachowywały się wzorowo. Cichutko, ze skupieniem oglądały spektakl. W pewnej chwili któregoś z chłopców coś rozśmieszyło i zaczął się głośno śmiać. Oczywiście, była to nieadekwatna reakcja do sytuacji ukazanej na scenie. Opiekunowie dziecka zareagowali natychmiast, uciszając je i cicho tłumacząc sytuację. Jak zareagował "pan aktor"? Przerwał występ. Stop - klatka z wymownym spojrzeniem na widownię i komentarzem "możemy dalej"? Normalnie mnie zatkało. Naprawdę? To, w jaki sposób młodzi ludzie zostali potraktowani przez pracowników Teatr Kamienica jest dla mnie nie do pojęcia. Z takim brakiem szacunku dla widzów jeszcze się nie spotkałam. (...) Jako pedagog, widz i klient nie życzę sobie, aby ktoś traktował moich uczniów jak zbrodniarzy, nad którymi trzeba stać i bez sensu ich dyscyplinować. Jestem zażenowana zachowaniem aktorów. Tym bardziej, że wydarzenie dotyczyło osoby niepełnosprawnej i było incydentalne - dodała i stwierdziła, że Teatr Kamienica powinien skupić się na spektaklach dla dorosłych.

Co na to Teatr Kamienica? Zapewnia, że przyjrzy się wszystkim poruszonym wątkom. Jak przerwanie spektaklu wyglądało z perspektywy aktora i czy jest to zachowanie akceptowalne? Zapytaliśmy, by mieć głębszy ogląd sytuacji i mieć opinię z obu stron. - Pan Wojtek Brzeziński, z uwagi na reakcję osoby z publiczności, która w danym momencie utrudniała granie dramatycznej sceny, a także jej odbiór pozostałej części publiczności, wtrącił zapytanie: "Czy mogę kontynuować?". Po tym wtrąceniu wrócił do grania danego fragmentu. Gwałtowne reakcje, komentarze na spektaklach dla młodzieży są akceptowalne i podchodzimy do nich z poszanowaniem wyłącznie w momencie kiedy na widowni znajdują się osoby z niepełnosprawnościami, zaburzeniami, które zgłaszają opiekunowie. Przed wczorajszym spektaklem nie otrzymaliśmy takiego zgłoszenia. Spektakle prewencyjne, które od kilkunastu lat realizujemy w Teatrze Kamienica dotykają tematów trudnych - od choroby onkologicznej, śmierci, uzależnień, czy przemocy. Jest to dla nas wielka misja i zobowiązanie społeczne, które jako teatr prywatny dobrowolnie na siebie wzięliśmy, dlatego podejmiemy wszelkie kroki, aby sytuacja, którą opisała Pani Monika Rokicka została wyjaśniona, a dalsze konsekwencje tej publikacji obróciły się tylko na korzyść młodych widzów. Kultura z naszej perspektywy ma bowiem ułatwiać dialog z młodzieżą i łączyć. Nie dzielić - powiedziała w rozmowie z ewarszawa.pl Dyrektor Komunikacji Patrycja Pawlik.

Kilka godzin po swoim wpisie, Monika Rokicka dodała znaczącą adnotację. - Bardzo Wam dziękuję za wszystkie uwagi i komentarze. Chciałam Was poinformować, że skontaktowała się ze mną Dyrekcja @Teatr Kamienica Jestem mile zaskoczona tym, że potraktowano sprawę poważnie. I nie chodzi tu o przeprosiny, ale o ciekawą inicjatywę teatru. Pani Justyna Sieńczyłło zaproponowała spotkanie w gronie pracowników teatru, aktorów, nauczycieli i edukatorów teatralnych. Celem ma być wypracowanie strategii, która pomoże przeciwdziałać sytuacjom i zachowaniom trudnym - tak ze strony widowni, jak i pracowników teatru. Myślę, ze to dobry krok w stronę porozumienia i obustronnego szacunku - podsumowała.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

12℃
6℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro