Stracił przytomność na grzybach. "Kiedy ją odzyskał, okazało się, że nie może się podnieść i wrócić"
Rodzina po całym dniu zgłosiła zaginięcie 78-latka.
W piątkową noc (10 października) policja w Otwocku (woj. mazowieckie) poszukiwała 78-letniego mężczyzny, który rano wyszedł na grzyby i nie wrócił do domu. Nie odbierał telefonu, a na dodatek w lesie odnaleziono jego zamknięty samochód. - Sytuacja była poważna z uwagi na zaawansowany wiek mężczyzny oraz panujące warunki atmosferyczne. Teren poszukiwań też nie ułatwiał sprawy, gdyż były to rozległe kompleksy leśne na pograniczu powiatu otwockiego i mińskiego. Dla policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku został ogłoszony alarm, a do działań poszukiwawczych zaangażowano maksymalne, dostępne siły i środki. Ciężka praca i zaangażowanie służb pozwoliły policjantom odnaleźć mężczyznę. Zaginiony został odnaleziony, a następnie przetransportowany do szpitala. Jak się okazało, w trakcie zbierania grzybów potknął się i uderzył głową w drzewo, po czym stracił przytomność. Kiedy ją odzyskał, okazało się, że nie może się podnieść i wrócić do samochodu - poinformowała policja.
Ostatecznie mężczyzna opuścił las na noszach i trafił do szpitala.
