Śmierć pasażera w samolocie z Warszawy do Nowego Jorku. Po dwóch godzinach wylądował gdzie indziej

Boeing 787-8 Dreamliner | fot. Jacek Bonczek / lot.com
Boeing 787-8 Dreamliner | fot. Jacek Bonczek / lot.com

Linia lotnicza nie ujawnia tożsamości ani przyczyny zgonu pasażera, prosząc o uszanowanie prywatności jego rodziny.

11 października (sobota) ok. godziny 19. Boeing 787-8 Dreamliner startujący z lotniska Chopina w Warszawie, miał po dziewięciu godzinach wylądować w Nowym Jorku. Niestety rejs po dwóch godzinach przerwała śmierć jednego z pasażerów. W związku z tym pilot zdecydował o zmianie kursu i lądowaniu w Kopenhadze. - Samolot musiał wylądować w Kopenhadze z powodu pogorszenia stanu zdrowia jednego z podróżnych, który niestety zmarł - przekazał w rozmowie z Interią rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.

Polskie linie lotnicze przekazały, że załoga dreamlinera sprawnie i z należytym szacunkiem wdrożyła wszelkie niezbędne procedury. Pozostali podróżni zostali objęci opieką i po przylocie w Kopenhadze, zaproponowano im dalsze połączenia do Nowego Jorku. Po zakończeniu wszystkich procedur, samolot wrócił do Warszawy.





Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

10℃
7℃
Poziom opadów:
5.6 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro