Magda Gessler musiała usunąć prawie 30 donic sprzed swojej restauracji. Stołeczny konserwator zabytków triumfuje
Teraz mieszkańcy i turyści mogą podziwiać niezasłonięte ściany zabytkowej kamienicy, w której mieści się restauracja gwiazdy TVN.
Przez wiele lat zieleń w doniczkach była znakiem rozpoznawczym warszawskiej restauracji Magdy Gessler na Starym Mieście. Konserwator zabytków doprowadził jednak do jej usunięcia, czym pochwalił się w mediach społecznościowych.
- Podobno nic tak nie koi nerwów zestresowanego mieszczucha jak las. Ale niekoniecznie na Rynku Starego Miasta. Po pertraktacjach z Restauracja U Fukiera Magda Gessler udało się "przesadzić" prawie trzydzieści donic sprzed kamienicy Fukierowskiej (stały tam bez zgody zarządcy terenu). Zgodnie z uchwałą o parku kulturowym Historycznego Centrum, teraz są dwie donice z roślinnością przy każdym z dwóch wejść do lokalu. Ich łączna powierzchnia zajmuje mniej niż metr, a same rośliny nie mają więcej niż 180 cm wysokości. To cieszy, bo wreszcie widać efekty prac konserwatorskich na elewacji z 2019 r. - oczyszczoną kamienną rustykę, przywrócone jasnozłote tynki, piaskowcowy portal, a nawet szyld Stowarzyszenie Historyków Sztuki - Oddz. Warszawski, które ma tu swoją siedzibę. Przypominamy, że uchwała o parku kulturowym nie nakłada żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o liczbę roślin w ogródku gastronomicznym. I fukierowski ogródek jest tego świetnym przykładem - napisał konserwator.
Co na to internauci? "Dobra zmiana, nie ma co zasłaniać tej pięknej architektury", "Obie wersje równie fajne, ale jednak czuć ulgę po odjęciu tego tłoku" - stwierdzili patrząc na zdjęcia sprzed i po metamorfozie przestrzeni przed restauracją.
