Reklama
Reklama

Cena przy aparacie w MediaMarkt była zaskakująca. Gdy chciał go za tyle kupić, usłyszał od pracownika "krzyk, szydzenie i kpiny"

Inxtax w Media Markt z błędną ceną | fot. facebook.com/chojeckinauczyciel
Inxtax w Media Markt z błędną ceną | fot. facebook.com/chojeckinauczyciel

Sprawa dotyczy punktu w Warszawie.

Krzysztof Chojecki, który jako nauczyciel matematyki działa w internecie jako "Pan Pistacja", opisał niedawno w swoich mediach społecznościowych niemiłą wizytę w sklepie MediaMarkt w Złotych Tarasach w Warszawie. Zaczęło się od tego, że mężczyzna zauważył, że przy jednym z aparatów marki Instax widnieje cena 89,99 zł (w rzeczywistości aparat był wart o wiele więcej). Świadomy błędu stwierdził, że skorzysta z prawa.

- W internecie znalazłem jasne przepisy: Art. 4 ust. 1 - cena musi być uwidoczniona w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości. Art. 5 - cena przy towarze wiąże sprzedawcę, a w przypadku rozbieżności klient ma prawo kupić towar po cenie niższej. Z takim podejściem poprosiłem o pomoc pracownika - pana Sylwestra - i powiedziałem, że zgodnie z prawem mogę kupić aparat w tej cenie. I tu zaczęły się schody. Usłyszałem, że "jestem pretensjonalny". Że "zachowuję się jak typowy student prawa". Że "chyba śnię, jeśli myślę, że sprzedadzą mi Instaxa za 90 zł". Że "musi mi się w życiu nudzić, skoro sprawdzam, jak działa prawo". Byłem w szoku. Zamiast rzeczowej rozmowy - krzyk, szydzenie i kpiny. Najbardziej krępujące było dla mnie to, że Pan Sylwester mówił tak głośno, że zlecieli się inni pracownicy. Oparli się o półki i zwyczajnie się śmiali. Poprosiłem o kierownika. Opowiedziałem całą historię w skrócie. Zapytałem Pana Sylwestra czy ma coś do dodania, a kierownik... odpowiedział jedynie: "Coś jeszcze?" i poszedł - napisał. Przy okazji dodał, że problemem była dla niego nie błędna cena, a komunikacja z pracownikami sklepu.

Teraz "Pan Pistacja" poinformował, że po nagłośnieniu sytuacji, dostał przeprosiny od pracownika działu PR, upominek i zapewnienie, że we wspomnianym sklepie odbędzie się szkolenie pracowników z komunikacji z klientem. To jednak nie przyniosło Chojeckiemu satysfakcji. - Czułem frustrację związaną z tym, że powinien przeprosić mnie człowiek, który potraktował mnie poniżej godności, a nie pracownik PR. Nie tak powinien wyglądać świat - że ktoś przeprasza za kogoś. Przynajmniej nie mój. Może autystyczny, może naiwny, ale mój. Czuję także frustrację, że sprawą zainteresował się ktoś dopiero po jej nagłośnieniu. Post osiągnął zasięg równy 7 milionom. W takiej sytuacji myślę np. o moim ojcu, który zasięgów nie ma. To on zawsze uczył mnie korzystania z praw. Walki o dobre imię również - napisał w nowym poście.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

20℃
9℃
Poziom opadów:
5.3 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro