Zderzenie autobusu z tramwajami w Śródmieściu uznane za katastrofę w ruchu lądowym. "Dochodzenie nie skończy się w pół roku"
Nowe fakty w sprawie głośnego wypadku sprzed tygodnia.
Co dalej w związku z wypadkiem z 18 listopada? Wtedy to w Warszawie w alei Solidarności na wysokości ulicy Bielańskiej w Śródmieściu tramwaj nr 4 uderzył w autobus linii 160, który z kolei zderzył się ze stojącym przed nim tramwajem przejazdu technicznego. Aż 24 osoby zostały poszkodowane - w tym 17 z nich trafiło do szpitala.
"Gazeta Stołeczna" poinformowała właśnie, że prokuratura prowadząca postępowanie w tej sprawie zakwalifikowała ją jako katastrofę w ruchu lądowym. Za jej nieumyślne spowodowanie grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
- Monitoring został już zabezpieczony, trwają jego oględziny. Jestem pewny, że to dochodzenie nie skończy się w pół roku, biorąc pod uwagę ilość pokrzywdzonych do przesłuchania i opinii biegłych do wydania. Mamy już wstępne spostrzeżenia dotyczące przyczyn wypadku, ale nie przekazujemy ich opinii publicznej - powiedział prokurator Piotr Skiba.
