Na świątecznym jarmarku pod Pałacem Kultury i Nauki nie wszystko smaczne? "Omlet jest totalnym nieporozumieniem"

Natalia Maszkowska na jarmarku świątecznym na Placu Defilad w Warszawie | fot. instagram.com/nathallae
Natalia Maszkowska na jarmarku świątecznym na Placu Defilad w Warszawie | fot. instagram.com/nathallae

Według celebrytki znanej z show TVN i telewizji śniadaniowych, są dania, które lepiej na targu omijać w niektórych budkach.

Była uczestniczka "MasterChefa" - Natalia Maszkowska - która jest kucharką, odwiedziła jarmark świąteczny na Placu Defilad, który jest czynny o 28 listopada. Na miejscu jest ponad 100 budek z przysmakami i celebrytka spróbowała kilku z nich. Pierogi z mięsem za 32 zł nie podbiły jej podniebienia. "Farsz był dobry, ale, niestety, ciasto było stanowczo za grube. Nie były to złe pierogi, ale tez nie były dobre" - oceniła i dodała, co ją najbardziej rozczarowało. "Totalnym nieporozumieniem jest omlet cesarski. Wszystko było jednym, wielkim gotowcem. Omlet kosztował 29 zł, chociaż z karty ściągnięto mi 32 zł. Mam nadzieję, że był to przypadek. Nie oceniam gotowych produktów, po prostu nie polecam" - grzmiała.

Za to do pajdy ze smalcem nie ma zastrzeżeń. "Bardzo się cieszę, że była opcja zamówienia połowy pajdy. Za taką ze wszystkimi dodatkami zapłaciłam 12 zł. Chleb był idealnej grubości, a ten smalec - w porównaniu do wrocławskiego - to jest przepaść. We Wrocławiu powinni wam zapłacić za to, że go jecie, a ten zjecie ze smakiem" - zachwaliła.

Finalnie była zadowolona ze swojej wizyty, a za wszystkie rzeczy, które testowała (znalazł się w tym też m.in. czerwony barszczyk) zapłaciła 215 zł.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

10℃
7℃
Poziom opadów:
5.6 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro