Książulo grzmi na ceny i rozmiary jedzenia na jarmarku świątecznym. "20 złotych za trzy g******a"
Tym razem bardziej niż smak, influencer krytykował to, ile musiał zapłacić za niektóre dania.
Książulo, który zasłynął w internecie z testów dań, nie mógł sobie odmówić wizyty na świątecznym jarmarku na Placu Defilad w Warszawie. To co najbardziej rzuciło mu się w oczy to ceny, które według niego są często wygórowane. Jako przykład podał bagietkę z szynką i roztopionym serem za bagatela 45 złotych. Zaś kanapka z grillowanym antrykotem kosztowała go 54 złote. - Nie wiem, co tu jest gorzkie, ale coś jest. (...) Najlepszym punktem w tej kanapce dla mnie jest chleb - podsumował influencer.
Z kolei żurek smakował według niego jak zupa ogórkowa. - Tu jest kwas z ogórków kiszonych, jak go nie ma, to jestem chory psychicznie - oceniał zniesmaczony.
Poza tym spróbował greckich ciasteczek. - Dobre to jest, ale zapłaciłem 20 złotych za trzy g******a - ocenił, zwracając uwagę na rozmiar wypieku. Pod koniec odcinka spróbował też makaronu z truflami za 70 złotych - za 150 gramów dania. Danie mu smakowało, ale na cenę też narzekał. - Myślałem, że coś tu się zmieniło, nic tu się nigdy nie zmieni - podsumował test dań na jarmarku świątecznym.
