Awaria paczkomatu na Ursynowie. Każą dzwonić na infolinię, by otworzyć skrytkę, ale to nie pomaga
Jak się okazuje awaria urządzenia jest dość poważna i nie ma raczej szansy na jego naprawę przed świętami. W pewnym momencie przez jakiś czas wszystkie skrytki były otwarte, mimo że w wielu z nich znajdowały się przesyłki.
Portal haloursynow.pl informuje o awarii paczkomatu przy Pasażu Stokłosy na warszawskim Ursynowie. Od wtorku w urządzeniu nie da się normalnie odebrać przesyłki. Wywieszona na paczkomacie kartka informuje o konieczności zdalnego otwarcia skrytki po uprzednim kontakcie telefonicznym. Okazuje się, że to rozwiązanie nie rozwiązuje problemu.
- Po wybraniu numeru nie można dodzwonić się do konsultanta, ponieważ odbiera Bot. Kiedy udaje się w końcu dodzwonić, konsultant odpowiada, iż nie jest w stanie się połączyć zdalnie z paczkomatem i otworzyć skrytki. Był zagubiony jak dziecko we mgle. Nie był w stanie powiedzieć, kiedy paczkomat zostanie naprawiony. Co więcej, Inpost, mimo iż awaria jest z winy firmy, nie przedłuża automatycznie terminów odbioru. Jak widać "narodowy" czempion nie jest w stanie naprawić metalowego pudełka w ciągu 24 godzin. I to w okresie przedświątecznym - żali się informator wspomnianego portalu.
Wszystkie przesyłki zostaną przekierowane do innych paczkomatów. Czekamy obecnie na kuriera, który ma odebrać przesyłki - poinformował pracownik InPostu.


