Zapaliła się choinka na Placu Zamkowym. A to przez petardy i fajerwerki
Na placu Zamkowym w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia wiele osób świętowało nadejście Nowego Roku. Doszło aż do zapalenia choinki.
- Osiemnaście minut po północy wpłynęło do nas zgłoszenie o tym, że tli się choinka - informuje tvnwarszawa.pl kapitan Paweł Baran z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Na miejsce wysłano jeden zastęp i sześciu strażaków. - Po dojeździe okazało się, że doszło do zaprószenia ognia. Podano jeden prąd gaśniczy wody. Pożar udało się zlikwidować. Pracownik dyżurny Zamku Królewskiego odłączył zasilanie choinki przed naszymi działaniami. Udało się ją uratować - relacjonuje strażak.
Na miejscu byli obecni także policjanci. - To efekt wystrzałów petard i fajerwerków. Doprowadziły one do zaprószenia ognia na samym czubku choinki. Pożar został opanowany i ugaszony. Nikomu nic się nie stało - podkreślił podkomisarz Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji.
