Matka podejrzanego 17-latka musi zapłacić za wpisy o Mai z Mławy. Kwota zadośćuczynienia jest niemała
W sprawie zapadł właśnie wyrok.
W poniedziałek, 5 stycznia sąd w Płocku (woj. mazowieckie) podjął decyzję, że Katarzyna G., matka Bartosza G., ma usunąć wszystkie posty i komentarze zawierające nieprawdziwe informacje na temat zamordowanej Mai z Mławy i jej rodziny, które miała umieszczać w sieci przez ostatnie miesiące. Poza tym ma przeprosić ojca dziewczyny w sieci, w mediach społecznościowych i - na własny koszt - na łamach dzienników "Fakt" i "Super Express".
- Główny wyrok zakazuje pozwanej zamieszczania i głoszenia jakichkolwiek informacji na temat zmarłej córki powoda Mai K. oraz jej rodziny, godzących w kult pamięci zmarłej Mai K. i jej dobre imię oraz dobre imię powoda za pośrednictwem internetu, środków masowego komunikowania, mediów społecznościowych i telewizji - powiedziała sędzia Emilia Dolińska.
Kobieta w ramach zadośćuczynienia ma też zapłacić ojcu Mai 150 tys. zł. - Sąd ocenił, że krzywda powoda jest ewidentna. Długa, zadana celowo, zadana w sposób umyślny, natomiast obejmuje ona okres dwóch miesięcy objęty pozwem i za ten okres sąd uznał, że kwotą odpowiednią jest kwota 150 tys. zł. Jest ona odczuwalna ekonomicznie, odzwierciedla krzywdy, jakiej doznał powód przez obrażanie jego samego oraz pamięci jego zmarłego dziecka. Dlatego też sąd zasądził tego rodzaju kwotę wraz z odsetkami po upływie miesiąca od uprawomocnienia się orzeczenia, po to, żeby pozwana miała ewentualną możliwość gromadzenia tych środków na kwotę zadośćuczynienia - dodała w uzasadnieniu wyroku sędzia Emilia Dolińska.
