Wyjął pistolet gazowy, gdy powiedziała, że jego pies jest agresywny. Właściciel: "Reksio przyjaźni się z innymi pieskami"

Reksio | fot. Marta K./facebook
Reksio | fot. Marta K./facebook

Mężczyzna przekazuje swoją wersję wydarzeń, która różni się od tej, opisywanej kiedyś przez jedną z internautek.

Wraca sprawa z sierpnia 2025 roku, kiedy to pani Marta w internecie na jednej z grup sąsiedzkich opisała zachowanie mężczyzny, któremu miały puścić nerwy na spacerze z psem na warszawskiej Woli. Pisaliśmy o tym TU. Teraz w tej sprawie odezwał się do nas opisywany mężczyzna, więc podajemy jego wersję wydarzeń.

- Podana wiadomość jest niezgodna z prawdą. Jestem tym panem i to nie ja zaatakowałem te cztery kobiety, a dwie z nich mnie. Złożyłem sprawę w sądzie karnym na te kobiety. Są to agresywne i wulgarne aktywiszcza. Rzuciły się na mnie traktując mnie gazem pieprzowym i pałką teleskopową po wyzwaniu mnie słowami cyt. "Ty ku**o, ty ch**u i szmato. Posiadałem w samochodzie pistolet gazowy wyjąłem go i pokazałem tym babom mówiąc, że może teraz popsikamy się nawzajem Gdy zobaczyły pistolet uciekły za ogrodzenie placu zabaw dla dzieci. Trzecia kobieta stojąc w oddaleniu dzwoniła na policję i jak się później okazało przedstawiła mnie jako bandytę. Całe zajście trwało nie dłużej jak 5-7 minut. Jestem diabetykiem i musiałem udać się do domu. Jadąc ul Obozową z przeciwka zobaczyłem dwa radiowozy gnające w stronę lasku. I wszystko to tylko dlatego, że mój pies podbiegł do psa. Sąd zajmuje się sprawą. Nadmieniam że przychodzę w to miejsce z moim pieskiem 10 lat i do tej pory nie było takich zachowań. Ja i mój pies jesteśmy lubiani przez innych właścicieli, a Reksio przyjaźni się z innymi pieskami - przekazał dla ewarszawa.pl.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

-5℃
-13℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
18 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro