Ursynów. Pozostawiony pies pod Biedronką zamarzał. Właściciel uciekł, gdy zobaczył interwencję. "Ktoś go kojarzy?"

zdj. ilustracyjne | fot. Katarzyna B./facebook
zdj. ilustracyjne | fot. Katarzyna B./facebook

W poniedziałkowe południe na grupie sąsiedzkiej z Ursynowa, mieszkanka opisała niepokojącą sytuację z psem. Jego właściciel jakby nigdy nic robił sobie zakupy i zostawił psa na mrozie. - Dzisiaj rano skulony piesek zostawiony przed Biedronką (metro Stokłosy). Minus 13 stopni. Mróz taki, że ja wyszłam na 15 minut i miałam dosyć. Pies się trząsł, miał podkulony ogon, jest bardzo chudy. Wcześniej pani, która to zobaczyła, zawiadomiła ochronę w Biedronce. Ja ponownie weszłam do Biedronki, pani z kasy powiedziała, że nie ma ochrony i do niej się zgłasza różne sprawy. Niestety nadal zero reakcji. Czekałyśmy pod sklepem kolejne 20 minut. W końcu wyszedł pan i mówi: to jest wilk, może stać. Ten pies ma kilkanaście lat i jakoś wytrzymuje. I tego typu argumenty. Zadzwoniłam po straż, niestety pan uciekł. Czy ktoś z Państwa kojarzy tego pieska? - czytamy. Okazuje się, że czworonóg należy właśnie do pana, który uciekł bez niego, po tym jak inni zaniepokoili się jego losem. Sąsiedzi teraz go szukają.

Komentujący nie kryją oburzenia. "Nie wszyscy sobie z tego zdają sprawę, ale nie wszyscy muszą mieć psa. Niektórzy się do tego po prostu nie nadają", "Trzeba zabrać tego psa w bezpieczne miejsce", "Szczęście, że są jeszcze ludzie nieobojętni ! Zawsze dla nich wielkie podziękowania!", "Mam nadzieję, że jak zobaczy, że ludzie reagują, to nie zostawi więcej psa na mrozie, ze strachu oczywiście, nie z litości" - piszą.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

-9℃
-13℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro