Mężczyzna, który reanimował chłopca, który zmarł w wypadku przy placu Szembeka zabrał głos. Szokujące zachowanie świadków

zdj. ilustracyjne | fot. Chaos Dnia/facebook
zdj. ilustracyjne | fot. Chaos Dnia/facebook

W poniedziałek 19 stycznia po południu w Warszawie, po zderzeniu aut na Pradze-Południe, jedno z nich wjechało w pieszych i zabiło chłopca. Ten miał sześć lat, a nie pięć, jak podawały wcześniej wszystkie media. Teraz poznaliśmy relację świadka, który jako pierwszy go reanimował. Nikt nie kwapił się najpierw do pomocy.

- To był taki ułamek sekundy, zobaczyłem... a ludzie po prostu telefony wyciągali patrzyli, klęczeli - powiedział w rozmowie z reporterem "Kuriera Warszawskiego". - Przewróciłem dziecko na bok, później zacząłem robić mu sztuczne oddychanie, usta-usta, cały we krwi byłem - kontynuował.

Policja przekazała, że decyzją prokuratora kierowcy obu pojazdów zostali zatrzymani.

Dziś w Warszawie

5℃
1℃
Poziom opadów:
0.8 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro