Jest nagranie z wypadku przy Placu Szembeka, w którym zginął 6-letni chłopiec. "Jest szokujące"
Nie milkną echa wypadku z 19 stycznia, kiedy to po zderzeniu aut na Pradze-Południe, jedno z nich wjechało w pieszych i zabiło chłopca. Ten miał sześć lat, a nie pięć, jak podawały wcześniej wszystkie media. - Kilkanaście minut po godz. 15.00 policja otrzymała informację o zdarzeniu drogowym z udziałem dwóch pojazdów na skrzyżowaniu ulic Zamienieckiej i Grochowskiej. Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie - przekazała Komenda Stołeczna Policji.
Tymczasem portal Miejski Reporter dotarł do nagrania z chwili wypadku. "Jest szokujące. Widać na nim, jak kierująca Fordem próbuje skręcić w lewo, a w tym momencie uderza w nią rozpędzona do granic możliwości Toyota, która po chwili wjeżdża w pieszych. Ten najtragiczniejszy moment nie jest już uchwycony na tym filmie, bo widok zasłania budynek" - ocenił "Fakt".
Filmik można zobaczyć TU.
W sieci zaroiło się od komentarzy. "Toyota to chyba pomylił Zamieniecką z torem wyścigowym, co nie zwalnia kierowcy z połowicznej winy za zdarzanie. Dobrze że prokurator zatrzymał obu delikwentów", "Przecież ta Toyota przekroczyła prędkość dopuszczalna na pewno. Wjechała w to dziecko z impetem, jak ono miało to przeżyć. Zatrzymała się na znakach. Wiem, że tam było wymuszenie Forda, ale i przekroczenie prędkości Toyoty, co dało tragiczny finał" - czytamy.
