Kupiła kanapkę na lotnisku Chopina za 40 zł i wyrzuciła ją do kosza. "Coś wstrętnego, wstyd"
Małgorzata Potocka znana m.in. z serialu "Matki, żony i kochanki", znalazła się ostatnio na lotnisku Chopina. Aktorka przyznała, że zazwyczaj bierze w podróż swój własny prowiant, ale tym razem nie zdążyła go przygotować, więc skusiła się na kupno gotowej kanapki w jednej ze znanych sieciówek. Nie spodziewała się, że wysoka cena nie pójdzie w parze z jakością.
"Ta kanapeczka ze sławnej sieci Paul na lotnisku kosztuje 40 zł. I na dodatek wyjęta, zamrożona wsadzona do piecyka, ale niedopieczona, a w środku płatek sałaty, płatek łososia i ohydny masmix z kropką białego serka. Coś tak wstrętnego że to po prostu wstyd. Do kosza" - napisała aktorka na Facebooku. Później dodała jeszcze: "Dziwne że nie ma żadnej regulacji cen, Każdy może walnąć jak chce. Mam wrażenie, że kiedyś to kontrolowano".
Jej post wzbudził bardzo duże zainteresowanie i liczne komentarze. "Ceny na lotnisku w Warszawie są chore od lat", "Tak, to jest masakra. Na żadnym lotnisku na którym byłam, nie było tak drogiego i tak niedobrego jedzenia", "Śmieciowe jedzenie za skandaliczną cenę! Powinna Pani im to oddać", "Przecież od dawna wiadomo, że na lotniskach nie jada się. Nie wiem czego pani się spodziewała" - czytamy.
Przeczytaj też: Miejsce, w którym w Warszawie kręcili "Matki, żony i kochanki". Niestety teraz jest zniszczone przez wandali
