Nie żyje Łucja Kossakowska. Syn wybitnej artystki teatralnej napisał o jej ostatnich trudnych chwilach
Scenografka latami była związana z Warszawą.
Łucja Kossakowska zmarła 10 lutego 2026 roku. Miała 98 lat. O jej śmierci poinformował syn - Marek Kossakowski, wyliczając jej imponujący dorobek zawodowy. "Umarła moja mama. Łucja Kossakowska to wybitna scenografka, artystka o ogromnym dorobku i niepowtarzalnym stylu, jedna z najważniejszych postaci polskiej scenografii drugiej połowy XX wieku. Urodzona 1 stycznia 1928 roku w Błoniu, przez dekady współtworzyła język plastyczny polskiego teatru, pozostawiając po sobie dzieło o trwałej wartości artystycznej" - czytamy.
"Była absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie początkowo studiowała tkactwo, by następnie przenieść się na Wydział Scenografii. Dyplom uzyskała w 1955 roku pod kierunkiem prof. Władysława Daszewskiego, u którego wcześniej - w latach 1951-1958 - odbywała asystenturę w Teatrze Narodowym w Warszawie. Z tą sceną związała się na kolejne dwie dekady jako etatowa scenografka. Pracowała także m.in. w Teatrze Polskim w Warszawie, Warszawskiej Operze Kameralnej, Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi, a także na wielu scenach zagranicznych (...) Łucja Kossakowska była artystką o wyrazistej, autorskiej wizji. Jej projekty wyrastały z abstrakcyjnych założeń kolorystycznych, przekształcanych później w znaczące, funkcjonalne kompozycje sceniczne. Unikała dosłownego naturalizmu, stawiając na oszczędność formy, skalę, fakturę i symboliczne znaczenia. Chętnie operowała kontrastami barwnymi, monumentalnymi płaszczyznami i aluzyjnym detalem, łącząc surowość z ironią i plastycznym dowcipem. Jej scenografie - od kameralnych aż po monumentalne - zawsze pozostawały w ścisłym dialogu z reżyserią i kondycją bohaterów" - czytamy.
Kilka godzin wcześniej Marek Kossakowski pisał na Facebooku: "Lekarz, który przychodzi do mamy pyta, czy rozważałem opcję domu opieki. Poza tym troszkę zmienia leki uspokajające. Da też skierowanie na dodatkową pielęgniarkę domową".
