Pod Warszawą może powstać tunel za 9 miliardów złotych. Głęboko pod metrem i obecnym tunelem kolejowym
PKP PLK przedstawiło nową, ambitną koncepcję rozbudowy warszawskiego węzła kolejowego, która zakłada budowę drugiego tunelu średnicowego pod obecnie istniejącym.
Nowa trasa miałaby przebiegać głęboko pod ziemią, omijając planowaną czwartą linię metra oraz inne instalacje miejskie. Inwestycja ta jest motywowana wyczerpaniem przepustowości obecnej trasy dalekobieżnej; według kolejarzy jedynie dołożenie nowej pary torów w układzie wschód-zachód pozwoli na dalszy rozwój połączeń w stolicy.
Realizacja projektu wiąże się z ogromnymi kosztami i wyzwaniami inżynieryjnymi. Szacuje się, że modernizacja starego tunelu pochłonie około 5 mld zł, a drążenie nowego to koszt rzędu 4 mld zł. Plan zakłada m.in. zburzenie niedawno otwartej stacji Warszawa Główna, by w jej miejscu stworzyć wlot do nowej linii, oraz gruntowną przebudowę Dworca Centralnego, który zyskałby dodatkowy poziom podziemny. Nowy tunel miałby prowadzić pociągi dalekobieżne i szybkiej kolei aż do Dworca Wschodniego, przechodząc pod dnem Wisły lub łącząc się z nowym mostem.
Mimo śmiałych wizji, harmonogram inwestycji budzi spore wątpliwości co do terminowości. Przebudowa obecnej linii średnicowej jest opóźniona od lat - pierwotnie miała zakończyć się w 2022 roku, a obecne plany zakładają prace w latach 2031-2035. Dodanie drugiego tunelu do projektu oznacza konieczność opracowania nowej dokumentacji, co może jeszcze bardziej przesunąć terminy. Kolejarze przewidują, że cała inwestycja mogłaby zostać sfinalizowana do 2040 roku, o ile przetargi i prace projektowe ruszą zgodnie z planem jeszcze w tym roku.
