Policjanci z Warszawy zaparkowali na ulicy, by iść do McDonalda? Wiemy, co działo się przy al. Solidarności
Komenda Stołeczna Policji wydała oświadczenie i sprostowała post, który stał się w sieci viralem. Przy okazji wspomnieli o usterce sygnałów świetlnych.
Media społecznościowe obiegły zdjęcia samochodu policyjnego zaparkowanego na ulicy na rogu al. Solidarności z Jana Pawła II w Warszawie. "Panowie policjanci zaparkowali na rogu jednej z najruchliwszych skrzyżowań w Warszawie, po to by kupić sobie i zjeść McDonalda. Brawo! Gratuluję pomysłowości" - czytamy w poście, który pojawił się na grupie "Święte krowy warszawskie", która piętnuje nieprawidłowe parkowanie.
Na reakcję Komendy Stołecznej Policji nie trzeba było długo czekać. W czwartek - 12 lutego - odnieśli się w obszernym oświadczeniu do kontrowersyjnego wpisu.
- W związku z wpisem opublikowanym w mediach społecznościowych, dotyczącym rzekomego postoju radiowozu Policji przy jednym z warszawskich skrzyżowań w celu zakupu posiłku w restauracji typu fast food, informujemy, że przedstawiona tam narracja jest nieprawdziwa i wprowadza opinię publiczną w błąd. Wczoraj (środa 11 lutego) około godziny 15:20 policjanci Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, patrolując wyznaczony rejon, podjęli interwencję wobec mężczyzny, którego zachowanie wzbudziło ich uzasadnione podejrzenia. W trakcie czynności poprosili o wsparcie patrol zmotoryzowany, który znajdował się w pobliżu i przebywał w tym czasie na planowej przerwie w służbie.
W trosce o bezpieczeństwo oraz prywatność osoby kontrolowanej, dalsze czynności przeprowadzono wewnątrz pojazdu służbowego. Mężczyzna został wylegitymowany, sprawdzony w policyjnych systemach pod kątem osób poszukiwanych i zaginionych, a także poddany kontroli oraz kontroli bagażu. W trakcie kontroli ujawniono młynek do mielenia suszu roślinnego oraz bibułki (tzw. bletki). Przedmioty te nie są prawnie zabronione. Po zakończeniu czynności mężczyzna został zwolniony. Nie żądał sporządzenia protokołu z przeprowadzonych czynności i został poinformowany o przysługujących mu prawach.
W czasie trwania interwencji kierowca radiowozu, który wcześniej - co już zaznaczaliśmy - miał mieć planową przerwę i nie brał udziału w prowadzonych czynnościach, chciał dokończyć spożywanie kanapki. Najprawdopodobniej w tym momencie wykonano zdjęcie, które następnie opatrzono nieprawdziwym komentarzem. Jednocześnie informujemy, że kierowca pojazdu podjął od razu po zatrzymaniu próbę włączenia sygnałów świetlnych. Z uwagi na usterkę bezpiecznika sygnały nie zadziałały. Awaria została niezwłocznie usunięta po zakończeniu interwencji. Stanowczo podkreślamy, że policjanci nie przebywali w restauracji McDonald's, a ich obecność w tym miejscu była związana wyłącznie z realizacją obowiązków służbowych - czytamy.
Przy okazji policja zaapelowała o odpowiedzialne korzystanie z mediów społecznościowych. - Publikowanie niezweryfikowanych informacji oraz formułowanie pochopnych osądów godzi w dobre imię funkcjonariuszy, którzy każdego dnia realizują zadania na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy i gości naszej stolicy. Dezinformacja ma na celu osłabianie zaufania społecznego i utrudnia rzetelną ocenę działań służb - dodaje KSP.
